|
Aktualna dyscyplina Kościoła wobec małżeństw mieszanych
Do niedawna kontakty z wyznawcami innych religii, czy pomiędzy
różnymi
wyznaniami chrześcijańskimi na naszym terenie były bardzo sporadyczne. Słyszało
się również bardzo rzadko, że gdzieś, czy ktoś zawarł małżeństwo z
niekatolikiem...
Było to jednak postrzegane bardziej w kategoriach swego rodzaju
sensacji, czy wyjątkowości, niż w charakterze codzienności. Obecnie, poprzez
ułatwioną komunikację, napływ ludności niekatolickiej, najczęściej muzułmańskiej
na teren Europy, stajemy coraz częściej wobec problemu zawierania małżeństw
pomiędzy katolikami a osobami innego wyznania czy religii.
Dodatkowym problemem, coraz częściej występującym w naszym społeczeństwie, jest
sprawa małżeństwa pomiędzy wierzącym katolikiem a osobą, która została, co
prawda, ochrzczona w dzieciństwie w Kościele katolickim, ale z wiarą niewiele ma
wspólnego.
Jaki jest stosunek Kościoła katolickiego do takich małżeństw? Czy można w ogóle
zawrzeć małżeństwo z niekatolikiem w Kościele? Czy, aby zawrzeć prawdziwe
małżeństwo z niekatolikiem trzeba koniecznie przejść ceremonię w Kościele, czy
możliwe jest inne rozwiązanie? Te i tym podobne pytania stawiają nieraz wierni,
mający do czynienia z takimi sytuacjami.
Z drugiej strony, nietypowe sytuacje, a takimi są małżeństwa ze stroną
niewierzącą lub innego wyznania czy religii, stwarzają problemy natury
praktycznej w biurze parafialnym. Jak zachować się wobec ludzi pragnących
zawrzeć małżeństwo ze stroną katolicką, czego od nich wymagać, jaka procedura
powinna być zachowana? Te problemy stają nieraz przed duszpasterzami.
Prezentowany tekst ma, z jednej strony, wyjaśnić wiernym problem tzw.
małżeństw mieszanych, z drugiej strony, być pomocą dla duszpasterzy w chwili
zetknięcia się z tego rodzaju sytuacją.
I. Terminologia
Mówiąc o małżeństwach mieszanych, należy doprecyzować sprawy terminologiczne. W
popularnym rozumieniu, małżeństwa mieszane oznaczają związki pomiędzy dwojgiem
ludzi różnych religii czy wyznań. Natomiast w prawodawstwie Kościoła pojęcie to
jest dosyć ścisłe i oznacza «małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z
których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do
niego przyjęta i formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do
Kościoła lub wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem
katolickim» (por. kan. 1124 KPK). Jest to pojęcie małżeństwa mieszanego w sensie
ścisłym. Jednakże, prawo kanoniczne przepisom o małżeństwach mieszanych
podporządkowuje także dwie inne sytuacje: małżeństwo ze stroną nieochrzczoną
(por. kan. 1086) oraz małżeństwo z osobą, która porzuciła wiarę katolicką (por.
kan. 1071, § 1, 4o, § 2). Tak więc, z powodu pewnych podobieństw, w niniejszym
opracowaniu zostaną omówione te wszystkie sytuacje, czyli małżeństwa mieszane w
rozumieniu szerszym:
Małżeństwa katolika z niekatolikiem ochrzczonym poza Kościołem katolickim; w tym
temacie należy również rozróżnić małżeństwa z wiernymi niekatolickich Kościołów
Wschodnich i małżeństwa z wiernymi Kościołów Reformowanych;
Małżeństwa katolika z osobą nieochrzczoną;
Małżeństwa katolika z osobą, która została ochrzczona w Kościele katolickim, ale
która notorycznie porzuciła wiarę katolicką.
II. Stosunek Kościoła do małżeństw mieszanych
Od samego początku Kościół był niechętny zawieraniu małżeństw z osobami, które
nie przyjęły wiary w Chrystusa, lub które odstąpiły od tej wiary 1. Jedne z
pierwszych tekstów, które dotarły do naszych czasów, zawierają surowe sankcje
dla łamiących zakazy zawierania małżeństw z poganami, Żydami czy heretykami 2.
Motyw takiego zakazu był prosty: Kościół nie chciał, aby wierni byli narażeni na
utratę swojej wiary. Z drugiej strony, uważano, że nie może być prawdziwej
wspólnoty małżeńskiej pomiędzy osobami, które mają różną wiarę 3.
Pomimo tych zakazów, należy podkreślić, że Kościół nie negował samej ważności
takiego związku. Zakazywał i surowo karał złamanie zakazu, ale jeśli ktoś zawarł
takie małżeństwo, to było ono oczywiście ważne. Wynikały również z takiego
małżeństwa pewnego rodzaju obowiązki dla strony wierzącej: do niej należała
troska o chrzest dzieci, oraz próba przyprowadzenia niewierzącego małżonka na
łono Kościoła 4. Cały czas traktowano jednak takie małżeństwa jako coś
wyjątkowego, jedynie dla uniknięcia gorszego zła.
Problem małżeństw mieszanych z nową mocą pojawił się w związku z Reformacją. W
krajach, w których reforma protestancka była najsilniejsza, niemało było
małżeństw, w których jedna strona była katolicka, druga nie. Dyscyplina Kościoła
pozostała jednak niezmienna. Cały czas piętnuje się zawieranie małżeństw z
niekatolikami 5, choć małżeństwa takie są możliwe.
Taka dyscyplina pozostała w Kościele właściwie aż do Soboru Watykańskiego II
(1963–65). Jeśli już dochodzi do małżeństwa pomiędzy stroną katolicką a
niekatolicką, podkreśla się konieczność wyznawania prawdziwej wiary przez stronę
katolicką, obowiązek katolickiego wychowania potomstwa, jak również troskę o
pozyskanie dla wiary katolickiej drugiego współmałżonka 6. Taką również postawę
przyjął Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. W kan. 1061 § 1, 2o stawia wymóg
odpowiednich przyrzeczeń (rękojmi) składanych przez małżonka niekatolickiego, że
współmałżonkowi katolickiemu nie będzie grozić z jego strony żadne
niebezpieczeństwo utraty wiary; oraz przez obojga małżonków, że potomstwo
zostanie ochrzczone i wychowane po katolicku. W dokumentach bezpośrednio przed
Soborem Watykańskim II również można odszukać podobne normy 7.
Jak było można zauważyć w dotychczasowych rozważaniach, normy kanoniczne
odnośnie małżeństw mieszanych były dosyć rygorystyczne. Na tę sprawę zwrócił
uwagę Sobór Watykański II. Już w trakcie samego Soboru złagodzono normy
dotyczące zawierania związków małżeńskich pomiędzy wiernymi Wschodnich Kościołów
katolickich a Wschodnich Kościołów niekatolickich 8. Dalsze zmiany przyniosło
prawodawstwo posoborowe:
Instrukcja Matrimonii sacramentum z 18.03.1966 r., która zachowuje do ważności
formę kanoniczną zawierania małżeństw mieszanych, ale znosi obowiązek składania
odpowiednich przyrzeczeń przez stronę niekatolicką. Odtąd rękojmię składa tylko
strona katolicka 9.
Motu Proprio De Episcoporum muneribus z 15.06.1966 r., które w normie IX, 17
wprowadza możliwość zwolnienia od formy kanonicznej zawierania małżeństwa i
rezerwuje tę dyspensę Stolicy Apostolskiej 10.
Dekret Crescens matrimoniorum z 22.02.1967 r., który wprowadza w życie zasadę
ustaloną w numerze 18 dekretu soborowego Orientalium ecclesiarum, odnośnie
małżeństw zawieranych pomiędzy katolikami z niekatolikami należącymi do
obrządków wschodnich. Odtąd forma kanoniczna zawierania tego rodzaju małżeństw
wymagana jest jedynie do godziwości 11.
Motu Proprio Matrimonia mixta z 31.03.1970 r., które reorganizuje przepisy
dotyczące małżeństw mieszanych, dając m.in. ordynariuszom miejsca możliwość
dyspensowania od formy kanonicznej 12.
Odpowiedź Papieskiej Komisji ds. Interpretacji Dekretów Soboru Watykańskiego II
z 11.02.1972 r., która wyjaśnia, że takie same normy, jak dla małżeństw
mieszanych, należy zachować dla małżeństw z osobą, która porzuciła wiarę
katolicką 13.
Odpowiedź tej samej Komisji z 9.04.1979 r., która daje możliwość ustalania przez
biskupów diecezjalnych warunków koniecznych do ważności małżeństwa w przypadku
udzielenia dyspensy od formy kanonicznej 14.
Wreszcie Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. normuje całościowo sprawę małżeństw
mieszanych.
Po ukazaniu się Kodeksu, Papieska Rada do Spraw Popierania Jedności Chrześcijan,
25 marca 1993 r. opublikowała również w tej materii Dyrektorium w sprawie
realizacji zasad i norm dotyczących ekumenizmu 15. Numery 143–160 dotyczą
małżeństw mieszanych, choć normy tam zawarte pochodzą w całości z KPK.
Normy kodeksowe wielokrotnie odwołują się do przepisów partykularnych,
obowiązujących w danym kraju. W odniesieniu do małżeństw mieszanych, w Polsce
obowiązuje także Instrukcja Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia
małżeństwa w Kościele katolickim z dnia 11.03.1987 r. 16.
Tak, jak przez całe wieki, również obecna dyscyplina Kościoła jest raczej
niechętna zawieraniu małżeństw mieszanych, chociaż istnieje taka możliwość.
Niechęć ta ma swoje źródło w tym, że w przypadku małżeństw mieszanych wchodzi w
grę prawo Boże, od którego władza kościelna nie może zwalniać. Prawo to
zobowiązuje stronę katolicką do zachowania i rozwoju własnej wiary oraz do
przekazania wiary potomstwu. W związku z zawarciem małżeństwa mieszanego,
powstaje realne zagrożenie dla wiary, stąd Kościół czuje się zobowiązanym
zabezpieczyć wiernych przed tym niebezpieczeństwem.
Zwraca się również uwagę na to, że małżeństwo powinno być doskonałą jednością
dwojga ludzi. Tymczasem w małżeństwach mieszanych małżonkowie różnią się między
sobą w rzeczach najbardziej istotnych, co często powoduje u nich konflikty,
zwłaszcza gdy przemija pierwsze uczuciowe zaangażowanie i spotykają się z
realiami życia.
Z drugiej strony, przepisy kościelne kształtowały się w zależności od
konkretnych życiowych sytuacji. Dlatego nieraz musiały być elastyczne i brać pod
uwagę zmieniające się warunki. Stąd obecne prawo kanoniczne bierze pod uwagę te
dwa faktory: z jednej strony, zabezpiecza dobro strony katolickiej, z drugiej,
daje również możliwość zawierania takich małżeństw, zwalniając niekiedy nawet z
niektórych przepisów 17.
Aktualna dyscyplina w tym zakresie wyrażona jest w kanonach 1071, 4o, który
zakazuje, bez zezwolenia ordynariusza miejsca, asystowania przy małżeństwie
osoby, która notorycznie porzuciła wiarę katolicką; 1086, który wprowadza
przeszkodę zrywającą w małżeństwach ze stroną nieochrzczoną; i 1124, który
zabrania zawierania małżeństwa mieszanego w sensie ścisłym bez wyraźnego
zezwolenia kompetentnej władzy.
III. Podmiot norm o małżeństwach mieszanych
Zanim zajmiemy się analizowaniem przepisów dotyczących poszczególnych kategorii
małżeństw mieszanych, należy jeszcze zwrócić uwagę na pewne normy wspólne dla
wszystkich rodzajów omawianych tutaj małżeństw. Kto podlega przepisom prawa
kanonicznego odnośnie małżeństw mieszanych?
Kanon 11 podaje ogólną zasadę: «Ustawom czysto kościelnym podlegają ochrzczeni w
Kościele katolickim lub do niego przyjęci...». Kościół uznaje się tutaj
niekompetentny, aby podporządkować swej jurysdykcji osoby nieochrzczone lub
ochrzczone w innych wyznaniach chrześcijańskich.
W małżeństwach mieszanych mamy jednak do czynienia ze specyficzną sytuacją:
jedna ze stron jest katolikiem, druga nie. W takiej sytuacji, chociaż formalnie
strona niekatolicka nie podlega normom Kościoła, to jednak w jakiejś mierze te
przepisy ją dotyczą. Strona niekatolicka, wchodząc w relacje prawne ze stroną
katolicką, wchodzi również w relacje z normami kanonicznymi. Wskazuje na to
kanon 1059: «Małżeństwo katolików, chociażby tylko jedna strona była katolicka,
podlega nie tylko prawu Bożemu, lecz także kanonicznemu, z zachowaniem
kompetencji władzy państwowej odnośnie do czysto cywilnych skutków tegoż
małżeństwa».
Normy dotyczące małżeństw mieszanych dodają jeszcze jeden warunek, zawężając tym
samym grono osób, których dotyczą te przepisy: aktualnie, w momencie zawierania
małżeństwa jedna ze stron musi być katolikiem. Nie wystarczy jedynie być
ochrzczonym w Kościele katolickim, trzeba nadal w nim trwać 18. Tak więc,
podmiotem przepisów o małżeństwach mieszanych są te osoby, z których jedna ze
stron:
została ochrzczona o Kościele katolickim,
lub po chrzcie została do niego przyjęta,
i formalnym aktem od niego się nie odłączyła.
Pierwsza z tych trzech sytuacji nie budzi większych wątpliwości. Ktoś, kto
został ochrzczony w Kościele katolickim, jest jego członkiem i podlega wszystkim
normom kanonicznym 19.
Może jednak istnieć inna sytuacja. Ktoś został ochrzczony w jakimś Kościele lub
wspólnocie religijnej chrześcijańskiej ale niekatolickiej, a później został
przyjęty formalnym aktem do Kościoła katolickiego. Taka osoba jest oczywiście
członkiem Kościoła katolickiego i jest podmiotem wszystkich jego praw i
obowiązków 20.
Uważniejszej lektury wymaga jednak trzecia sytuacja: jak rozumieć formalny akt
odłączenia się od Kościoła katolickiego? Z przebiegu prac przygotowujących
obecny Kodeks Prawa Kanonicznego należy wnioskować, że formalny akt odłączenia
się od Kościoła katolickiego nie jest tym samym, co notoryczne porzucenie wiary
katolickiej 21. Nie jest nim również wychowanie poza Kościołem 22. Nie wystarczy
więc, co do skutków prawnych, nieuporządkowane życie moralne, wychowanie poza
Kościołem nawet od dzieciństwa, publiczne negowanie zasad katolickich. Muszą
zaistnieć konkretne i nie budzące żadnej wątpliwości akty formalne, takie jak,
definitywne wstąpienie do innego wyznania, złożenie pisemnego lub ustnego
oświadczenia o wystąpieniu z Kościoła katolickiego 23.
Oczywiście, w konkretnym przypadku zawsze mogą zaistnieć wątpliwości. W razie
takiej uzasadnionej wątpliwości, co do przynależności wyznaniowej tego, kto był
ochrzczony w Kościele katolickim, można poprosić tę osobę o złożenie formalnego
wyznania wiary według jakiejkolwiek formuły.
Z dotychczasowych wyjaśnień wynika, że jeśli żadna ze stron, w momencie
zawierania małżeństwa, nie jest katolikiem, takie małżeństwo nie podlega normom
kanonicznym. Co to oznacza w praktyce?
W biurach parafialnych zdarzają się nieraz sytuacje, w których jedna ze stron,
pragnących zawrzeć małżeństwo, nie jest lub nie była kiedyś katolikiem. Kiedyś
zawarła związek małżeński w swoim Kościele niekatolickim, w odpowiednim urzędzie
państwowym lub według jakichś rytów religijnych. Następnie rozwiodła się, bez
względu na to, czy dane wyznanie dopuszcza taką możliwość, czy nie. Po
rozwodzie, ewentualnie nawet po wstąpieniu do Kościoła katolickiego, pragnie
wejść w związek małżeński ze stroną katolicką. Tłumaczy się wówczas, że w
Kościele katolickim nie zawierała żadnego małżeństwa.
W tej sytuacji, w pierwszym małżeństwie, strona niekatolicka nie była jednak
zobowiązana do zachowania przepisów prawa kanonicznego odnośnie małżeństwa.
Dlatego, pierwsze małżeństwo mogło zostać zawarte ważnie. Koniecznym byłoby
wówczas zbadanie ważności pierwszego małżeństwa poprzez odpowiedni proces o
stwierdzenie nieważności małżeństwa, lub zastosowanie przywileju pawłowego 24
lub piotrowego 25. Tak więc, przed zawarciem małżeństwa mieszanego, istotne jest
również zbadanie nie tylko aktualnego stanu «cywilnego» strony niekatolickiej,
ale także całej jej przeszłości «małżeńskiej».
IV. Sprawa badania przedślubnego
Często, w przypadku małżeństw mieszanych, dochodzi do konfliktów w momencie
konieczności udania się do biura parafialnego strony katolickiej. Czy musi udać
się tam również strona niekatolicka? A jeśli tak, to dlaczego?
Odpowiedź jest prosta: niestety, nie da się tego uniknąć. Również strona
niekatolicka musi mieć do czynienia z osobą, która załatwia wszystkie sprawy
małżeńskie strony katolickiej; najczęściej będzie to duszpasterz. Oczywiście,
pod pojęciem «biura parafialnego» nie jest rozumiane fizycznie miejsce samego
biura, ale jakiekolwiek odpowiednie miejsce do załatwienia formalności
związanych z zawarciem małżeństwa mieszanego.
Strona niekatolicka, chcąc zawrzeć małżeństwo ze stroną katolicką, wchodzi
również w pewne relacje prawne w Kościele. Koniecznym jest więc przeprowadzenie
niektórych formalności, od których nie można dyspensować strony niekatolickiej.
Jeśli ktoś nie jest katolikiem, nie oznacza to, że nie musi przedstawiać żadnych
dokumentów, czy w niczym nie brać udziału. W przeprowadzaniu wszystkich
formalności zakłada się ze strony niekatolickiej minimum dobrej woli. Jeśli
brakuje chociażby tego minimum, trudne byłoby spełnienie wszystkich wymogów
koniecznych do zawarcia małżeństwa mieszanego.
Kodeks Prawa Kanonicznego w kan. 1066 podaje ogólną zasadę: «Przed zawarciem
małżeństwa należy się upewnić, że nic nie stoi na przeszkodzie do jego ważnego i
godziwego zawarcia». Duszpasterz więc, w momencie załatwiania wszystkich
formalności w związku z planowanym małżeństwem mieszanym, musi upewnić się, co
do braku jakichkolwiek przeciwwskazań w tej materii.
Strona katolicka musi przedstawić wówczas odpowiednie zaświadczenie z parafii
chrztu o przyjętym sakramencie chrztu św.; odnotowane są tam także inne sprawy,
jak przyjęty sakrament bierzmowania, brak przeszkód do zawarcia małżeństwa, a
więc nie przyjęcie sakramentu kapłaństwa, złożenia publicznych, wieczystych
ślubów w instytucie zakonnym, czy zawarcia już małżeństwa.
Podobnie powinna być traktowana strona niekatolicka. Nie wystarczy bowiem
jedynie zapewnienie tej strony, że jest lub nie ochrzczona, że nie jest związana
małżeństwem. Koniecznym byłoby przedstawienie jakiegoś publicznego, nie
budzącego wątpliwości świadectwa w tej materii. Mogłoby to być jakieś
zaświadczenie Kościoła lub związku wyznaniowego, do którego należy strona
niekatolicka, ewentualnie poświadczenie z odpowiedniego urzędu państwowego, itp.
W czasie załatwiania formalności związanych z zawarciem małżeństwa mieszanego,
przed złożeniem prośby o zgodę na asystowanie przy tym ślubie, prośby o dyspensę
różności religii (w przypadku osoby niechrzczonej), lub ewentualnie prośby o
dyspensę od formy zawarcia małżeństwa, strona katolicka musi składać odpowiednie
przyrzeczenia, o których będzie jeszcze mowa. Strona niekatolicka musi zostać o
tym fakcie i o treści przyrzeczeń poinformowana. Zakłada to również jakiś
kontakt z duszpasterzem strony katolickiej.
Wreszcie chyba najtrudniejsza ze spraw w momencie załatwiania formalności
związanych z zawarciem małżeństwa mieszanego. Otóż kan. 1125, 30 podaje zasadę,
że przed zawarciem małżeństwa mieszanego (każdego rodzaju) «obydwie strony
powinny być pouczone o celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa, których nie
może wykluczać żadna ze stron».
Często twierdzi się, że obraz małżeństwa jest uzależniony od religii czy
światopoglądu, jaki ktoś wyznaje. Gdy więc w grę wchodzą ludzie o różnych
religiach czy światopoglądach, mogą istnieć różnice w pojmowaniu małżeństwa.
Kościół twierdzi jednak, że pewne podstawowe elementy małżeństwa są istotne do
pełnego i prawdziwego jego obrazu. Tymi podstawowymi elementami są cele
małżeństwa — wzajemne dobro małżonków oraz zrodzenie i wychowanie potomstwa 26
—, oraz istotne elementy małżeństwa — jedność i nierozerwalność oraz dodatkowo
pomiędzy ochrzczonymi sakramentalność 27. Te wszystkie elementy tworzą dopiero
prawdziwy obraz małżeństwa. Dlatego Kościół tak wielki nacisk kładzie na
podkreślenie wszystkich istotnych elementów małżeństwa, nawet w przypadku
małżeństw mieszanych. Z tego powodu, koniecznym jest pouczenie stron o celach
oraz istotnych przymiotach małżeństwa. Ważne jest to szczególnie w przypadku
osób o zupełnie odmiennej kulturze czy religii. Tak, np. w przypadku religii
pogańskich, czy u muzułmanów istnieje możliwość wielożeństwa — koniecznym byłoby
tu podkreślanie jedności (jeden mężczyzna z jedną kobietą). Poza Kościołem
katolickim odmiennie patrzy się nieraz na możliwość rozwodów — należy podkreślać
wówczas nierozerwalność. W przypadku osób ochrzczonych, należy zwrócić także
uwagę na sakramentalność.
Kodeks podaje w tej materii jeszcze jedną ważną normę, że żadna ze stron nie
może wykluczać tych istotnych elementów małżeństwa. Nie wystarczy więc jedynie
pouczenie stron jaka jest nauka katolicka w tej materii, ale należy zwrócić
szczególną uwagę, jaka jest postawa strony niekatolickiej wobec tych elementów.
Niestety, nie dopuszcza się w tej materii różnicy zdań. Wykluczenie któregoś z
tych istotnych elementów powoduje bowiem nieważność małżeństwa. W takim wypadku,
nie może dojść do zawarcia tego małżeństwa.
Z tego, co było dotychczas powiedziane, wynika, że strona niekatolicka również
musi mieć do czynienia z biurem parafialnym. Przy minimum dobrej woli, element
ten nie będzie jednak sprawiał żadnej trudności stronie niekatolickiej.
V. Małżeństwa mieszane w sensie ścisłym
Poruszając sprawy terminologiczne 28, zwróciliśmy uwagę, że o małżeństwach
mieszanych można mówić w sensie ścisłym lub szerokim. Tutaj zajmiemy się
najpierw małżeństwami mieszanymi w sensie ścisłym, a więc małżeństwami, w
których jedna ze stron jest katolicka druga niekatolicka, ale ochrzczona. Pod
pojęciem strony niekatolickiej, ale ochrzczonej najczęściej będziemy mieli do
czynienia z członkami Kościołów lub wspólnot protestanckich: Kościoły Reformy —
luterański, kalwiński, anglikański; tzw. Kościoły wolne — waldensi, metodyści,
baptyści, kwakrzy itp., większość sekt protestanckich; oraz Kościoły wschodnie,
nie będące w pełnej wspólnocie z Kościołem katolickim (Kościół prawosławny,
koptyjski, bizantyjski itp.). Pod tym pojęciem należy również rozumieć osoby,
które formalnym aktem wystąpiły z Kościoła katolickiego 29, nawet jeśli wstąpiły
do jakiejś sekty niechrześcijańskiej lub uważają siebie za ateistów 30. Nie
należy natomiast, pod tym pojęciem, rozumieć członków różnych partii, które
propagują albo bronią doktryny materialistycznej albo antykatolickiej 31. Wobec
niektórych członków tych partii niekiedy trzeba zastosować normy kan. 1071 i
1125, ale zawsze należy mieć tutaj na względzie, czy rzeczywiście nastąpiło
notoryczne porzucenie wiary katolickiej.
1. Konieczność odpowiedniego zezwolenia
«Małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z których jedna została
ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do niego przyjęta i
formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do Kościoła lub
wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem katolickim, jest
zabronione bez wyraźnego zezwolenia kompetentnej władzy» (kan. 1124).
Z normy cytowanej w tym kanonie wynika, że w przypadku małżeństw mieszanych nie
zachodzi przeszkoda małżeńska, lecz istnieje jedynie zakaz zawierania takich
małżeństw. Stąd przepis nie mówi o dyspensie, lecz o odpowiednim zezwoleniu,
które z drugiej strony jest konieczne. Należy jednak zauważyć, że zakaz ten
wiąże jedynie pod sankcją godziwości, a nie ważności samego małżeństwa. Oznacza
to, że gdyby duszpasterz zaniedbał wszystkich formalności związanych z
zawieraniem małżeństw mieszanych i asystował przy zawieraniu takiego małżeństwa,
to małżeństwo to byłoby ważne, choć niegodziwie zawarte.
O zezwolenie na zawarcie małżeństwa mieszanego zwraca się duszpasterz strony
katolickiej załatwiający formalności przedślubne. Zezwolenie to musi być
wyraźne, dlatego najlepiej, gdy jest ono udzielone na piśmie.
Początek następnego kanonu 1125 podaje, kto udziela tego pozwolenia: «Tego
rodzaju zezwolenia może udzielić ordynariusz miejsca...» 32. Najczęściej rozumie
się tutaj ordynariusza miejsca strony katolickiej. W naszym kraju, Episkopat
Polski ustalił, że kompetentnym jest także ordynariusz miejsca, na terenie
którego zamieszkuje strona niekatolicka 33.
2. Warunki zezwolenia
«Tego rodzaju zezwolenia może udzielić ordynariusz miejsca, jeśli istnieje
słuszna i rozumna przyczyna, nie może go jednak udzielić bez spełnienia
następujących warunków:
1° strona katolicka winna oświadczyć, że jest gotowa odsunąć od siebie
niebezpieczeństwo utraty wiary, jak również złożyć szczere przyrzeczenie, że
uczyni wszystko, co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone i
wychowane w Kościele katolickim;
2° druga strona winna być powiadomiona w odpowiednim czasie o składanych
przyrzeczeniach strony katolickiej, tak aby rzeczywiście była świadoma treści
przyrzeczenia i obowiązku strony katolickiej;
3° obydwie strony powinny być pouczone o celach oraz istotnych przymiotach
małżeństwa, których nie może wykluczać żadna ze stron» (kan. 1125).
«Konferencja Episkopatu powinna zarówno określić sposób składania tych
oświadczeń i przyrzeczeń, które są zawsze wymagane, jak i ustalić, w jaki sposób
ma to być stwierdzone w zakresie zewnętrznym oraz jak ma być o tym powiadomiona
strona niekatolicka» (kan. 1126).
Do uzyskania zezwolenia na zawarcie małżeństwa mieszanego, wymagana jest słuszna
i rozumna przyczyna. Prawodawca nie określa, jakiej natury powinna ona być.
Racje te mogą być zwyczajne, ale obiektywne. Taką racją może być np. dobro
duchowe wiernych. Przyczyny te mają swoją wagę zwłaszcza w tych wypadkach, gdyby
odmowa zezwolenia naraziła stronę katolicką na większe niebezpieczeństwo
duchowe, np. na życie w związku cywilnym lub w konkubinacie 34.
Oprócz słusznej i rozumnej przyczyny, Kodeks wymaga określonych gwarancji ze
strony katolickiej oraz poinformowania o tym drugiej strony, jak i pouczenia o
celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa, których strony nie mogą wykluczyć.
Aby dobrze zrozumieć te warunki, należy mieć na uwadze to, co już zostało
powiedziane wyżej. Prawo naturalne i Boże wymaga do godziwego zawarcia
małżeństwa mieszanego, aby istniały wystarczające gwarancje zachowania i rozwoju
wiary strony katolickiej oraz dobro wiary przyszłego potomstwa. Historycznie
biorąc, obecnie warunki stawiane przez Kościół zostały złagodzone. Na początku
dziejów Kościoła wymagano, aby strona niekatolicka złożyła przyrzeczenie
nawrócenia się, następnie wyrzeczenia się herezji. Później, przysięgi, nie
narażania strony katolickiej na niebezpieczeństwo perwersji. Idąc po tej linii,
Kodeks z 1917 r. wymagał od strony niekatolickiej przyrzeczenia, że nie będzie
ona przeszkadzała stronie katolickiej w wypełnianiu jej obowiązków związanych z
wiarą. Obie strony musiały złożyć zobowiązanie, że całe potomstwo zostanie
ochrzczone i wychowane w wierze katolickiej 35. Obecnie zobowiązana do składania
odpowiednich przyrzeczeń (tzw. rękojmi) jest tylko strona katolicka. Strona
niekatolicka musi zostać jedynie o tym fakcie poinformowana.
Kanon 1126 precyzuje, że odpowiednie normy dotyczące całej procedury związanej z
zawieraniem małżeństw mieszanych określają poszczególne Konferencje Episkopatów.
W numerach 83–88 wspominanej już Instrukcji Episkopatu Polski o przygotowaniu do
zawarcia małżeństwa w Kościele katolickim znajdujemy odpowiednie przepisy
dotyczące wymaganych przyrzeczeń oraz procedur.
Według tej Instrukcji, prośba o zezwolenie dotyczące małżeństwa mieszanego,
powinna zawierać dokładne dane personalne nupturientów, słuszny powód do
udzielenia zezwolenia, nazwę wspólnoty religijnej strony niekatolickiej, oraz
krótką charakterystykę religijności lub światopoglądu obydwu stron. Trzeba w
prośbie podać również trudności, jeśliby takie się pojawiły, co do faktu chrztu,
stanu wolnego lub złożonych rękojmi. Należy załączyć egzemplarz złożonych przez
stronę katolicką zobowiązań, wraz z podpisem strony niekatolickiej o przyjęciu
ich do wiadomości. Jeśliby duszpasterz stwierdził inne przeszkody kanoniczne,
powinien je przedstawić na osobnym arkuszu.
Obydwie strony: katolicka i niekatolicka podpisują oświadczenia i przyrzeczenia
w 3 egzemplarzach. Jeden egzemplarz tych zobowiązań duszpasterz załącza do
protokółu przedślubnego, drugi wysyła do Kurii diecezjalnej wraz z prośbą o
zezwolenie na małżeństwo mieszane, trzeci przekazuje stronie katolickiej.
Jako warunek udzielenia zezwolenia wymaga się wspomnianych już rękojmi lub
przyrzeczeń. Gdyby strona niekatolicka wzbraniała się przed złożeniem podpisu,
duszpasterz, o ile ma moralną pewność, że treść rękojmi strony katolickiej
dotarła do świadomości strony niekatolickiej, sam poświadcza o tym fakcie.
Zaznacza jednak w prośbie o zezwolenie, że strona niekatolicka, będąc
poinformowana o treści zobowiązań drugiej strony, odmówiła potwierdzenia
przekazania jej tej informacji.
W wypadku, gdy strona niekatolicka, przyjąwszy do wiadomości zobowiązania strony
katolickiej, wyraźnie by oświadczyła, że zrobi wszystko, by nie dopuścić do
realizacji jej przyrzeczeń, duszpasterz jest zobowiązany do dokładniejszego
pouczenia na temat wiary strony katolickiej, oraz zwrócić uwagę na to, że
zawiązującego się ogniska rodzinnego nie można wystawiać na sytuację
konfliktową, zanim ono się ukształtowało. Gdyby pouczenia te nie odniosły
skutku, duszpasterz musi zbadać dokładnie powody takiego stanowiska strony
niekatolickiej i za pośrednictwem ordynariusza przedstawia sprawę Sekretariatowi
Prymasa Polski. Kwestie o charakterze wyjątkowym, dotyczące małżeństw
mieszanych, są wysyłane do Kongregacji Sakramentów do Rzymu.
Gdyby strona katolicka nie chciała dostosować się do przepisu kan. 1125, l0 i
odmówiła oświadczenia i przyrzeczenia dotyczącego jej wiary oraz wiary
potomstwa, mimo otrzymanych pouczeń i wyjaśnień na ten temat, duszpasterz
zaniecha starania się o zezwolenie, co oznacza, że nie może dojść do zawarcia
małżeństwa, gdyż zobowiązania stawiane przez Kościół katolikowi, przy zawieraniu
małżeństwa mieszanego, są świętym wymogiem wiary i prawa kościelnego.
Nie może również dojść do zawarcia tego małżeństwa, gdyby jakakolwiek ze stron,
pouczona o celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa, wykluczyła jakiś
element 36.
3. Sposób zawarcia małżeństwa mieszanego
«Kan. 1127 — § 1. Co do formy małżeństwa mieszanego należy zachować przepisy
kan. 1108. Jeśli jednak małżeństwo zawiera strona katolicka ze stroną
niekatolicką obrządku wschodniego, kanoniczna farma zawarcia wymagana jest tylko
do godziwości; do ważności zaś konieczny jest udział świętego szafarza, z
zachowaniem innych wymogów prawa.
§ 2. Jeśli poważne trudności nie pozwalają zachować formy kanonicznej,
ordynariusz miejsca strony katolickiej ma prawo dyspensować od niej w
poszczególnych przypadkach, po poradzeniu się jednak ordynariusza miejsca
zawarcia małżeństwa, z zachowaniem — i to do ważności — jakiejś publicznej formy
zawarcia. Do Konferencji Episkopatu należy określić normy, według których byłaby
udzielana dyspensa w jednolity sposób.
§ 3. Zabrania się, przed lub po kanonicznym zawarciu małżeństwa zgodnie z
przepisem § 1, stosować inne religijne zawarcie tegoż małżeństwa w celu
wyrażenia lub odnowienia zgody małżeńskiej. Zabroniony jest również taki obrzęd
religijny zawarcia małżeństwa, w którym asystujący katolicki i szafarz
niekatolicki, stosując równocześnie własny obrzęd, pytają o wyrażenie zgody
stron».
Jako normę, należy zachować formę kanoniczną zawierania małżeństw mieszanych,
tzn. w kościele, w obecności świadka urzędowego (najczęściej będzie nim kapłan)
oraz dwóch świadków zwykłych 37. Tak więc, na pierwszym miejscu, prawodawca
ustala, że jak każda sytuacja normalna, w ten sam sposób powinno być zawierane
małżeństwo mieszane. Oznacza to, że bez jakiegoś dodatkowego aktu prawnego
Kościoła, małżeństwa zawierane według innej formy są nieważne.
Istnieje jednak jeden wyjątek: w przypadku małżeństwa zawieranego ze stroną
niekatolicką ale obrządku wschodniego (popularnie nazywanych prawosławnymi),
forma kanoniczna wymagana jest jedynie do godziwości a nie do ważności. Oznacza
to, że gdyby ktoś zawarł małżeństwo ze stroną niekatolicką obrządku wschodniego
np. w cerkwi prawosławnej bez uprzedniej dyspensy ordynariusza, takie małżeństwo
jest ważne, choć niegodziwie zawarte. Norma kodeksowa podaje jedynie warunek, że
ceremonia zawierania małżeństwa musi przebiegać z udziałem świętego szafarza.
Nie wystarcza więc tutaj jedynie jego pasywna obecność.
W przypadku uzasadnionych trudności, które nie pozwalają na zachowanie formy
kanonicznej, ordynariusz miejsca strony katolickiej ma prawo dyspensować od niej
w poszczególnych wypadkach. Powinien jednak poradzić się w tej sprawie
ordynariusza miejsca, gdzie będzie to małżeństwo zawierane. Nie zawsze bowiem
małżeństwo jest zawierane na tym samym terenie, na którym załatwiane są
wszystkie formalności. Musi jednak być zachowana jakaś publiczna forma
zawierania takiego małżeństwa. Nie wystarczy więc tutaj np. prywatna przysięga
małżeńska pomiędzy narzeczonymi.
Dokładniejsze normy, dotyczące udzielania tego rodzaju dyspensy, powinny
określać przepisy poszczególnych konferencji episkopatów. Konferencja Episkopatu
Polski w przytaczanej już Instrukcji o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w
Kościele katolickim w odniesieniu do problemu formy zawierania małżeństw
mieszanych, przypomina najpierw, że co prawda ordynariusz miejsca może
dyspensować od formy kanonicznej, ale dyspensę taką należy uważać za rzecz
wyjątkową i dlatego ordynariusz może ją udzielić tylko wówczas, gdy zachowanie
formy kanonicznej jest moralnie niemożliwe. Mogą bowiem zaistnieć takie opory u
strony niekatolickiej w stosunku do formy kanonicznej, że strony zdecydowane
będą zawrzeć związek niesakramentalny. W tym wypadku Kościół, udzielając
dyspensy przez ordynariusza, sankcjonuje niejako tę formę publiczną zawarcia
małżeństwa, jaką strony wybiorą 38.
Gdy udzielona zostaje dyspensa od formy kanonicznej zawarcia małżeństwa
mieszanego, gdzie można zawierać takie małżeństwo?
Wśród niekanonicznych form zawierania małżeństwa na pierwszym miejscu należy
postawić zawarcie związku małżeńskiego we wspólnocie religijnej strony
niekatolickiej (np. w kościele protestanckim), w czym wyraża się postawa
ekumeniczna Kościoła katolickiego, szacunek dla innych wspólnot religijnych oraz
podkreślenie, że małżeństwo jest instytucją prawa Bożego, a jego zawarcie nie
powinno być pozbawione charakteru religijnego. Należy jednak najpierw zbadać,
czy w danej wspólnocie religijnej, do której należy strona niekatolicka,
zawarcie małżeństwa dokonuje się w formie publicznej i czy jest to rzeczywiście
forma zawarcia małżeństwa, a nie tylko zwykła ceremonia 39. W takim wypadku,
zawarcie małżeństwa przed ministrem niekatolickim jest formą zawarcia
małżeństwa.
Na drugim miejscu należy postawić zawarcie małżeństwa w Urzędzie Stanu
Cywilnego. Zachowując przepisy prawa cywilnego, spełniony jest wymóg publicznej
formy zawarcia małżeństwa 40.
Wreszcie można zawrzeć małżeństwo mieszane w gronie rodzinnym w formie
religijnej, pod warunkiem, że zawarcie dokona się w obecności świadków, którzy
będą mogli publicznie poświadczyć o fakcie zawarcia małżeństwa 41.
Jeśli narzeczeni pragną ubiegać się o dyspensę od formy zawarcia małżeństwa,
wyboru sposobu jego zawarcia dokonują w czasie załatwiania wszystkich
formalności związanych z tym faktem. Duszpasterz załatwiający wszystkie
formalności podaje to również w prośbie o dyspensę.
Jeśli narzeczeni wybrali jakąkolwiek z tych form zawarcia małżeństwa oraz
została udzielona odpowiednia dyspensa, małżeństwo w ten sposób zawarte staje
się ważne w obliczu Kościoła, a więc sakramentalne i nierozerwalne.
Kościół, dając możliwość uzyskania dyspensy od formy kanonicznej zawarcia
małżeństwa mieszanego, stoi jednocześnie na stanowisku, że nie należy powtarzać
czegoś, co już raz zostało dokonane; czegoś, co jest ważne. Dlatego dezaprobuje
jakąkolwiek praktykę ponownego «zawierania» małżeństwa. Zabrania stosować
podwójną ceremonię zawierania małżeństwa, np. najpierw przed ministrem
niekatolickim, później katolickim, czy odwrotnie.
Nie dopuszcza również takiego obrzędu religijnego, w którym uczestniczą aktywnie
dwaj duchowni: katolicki i niekatolicki. Byłaby to pewnego rodzaju podwójna
forma, katolicka i niekatolicka, zawarcia małżeństwa. Nie ma więc takiej
możliwości, że kapłan katolicki idzie na ślub np. w kościele protestanckim i tam
pyta narzeczonych o wyrażenie zgody małżeńskiej. Raz zawartego małżeństwa nie
potrzeba powtarzać, ani poprawiać.
Narzeczeni muszą więc zadecydować, według jakiej formy chcą zawrzeć małżeństwo.
Podejmując jednak taką decyzję, muszą być konsekwentni i nie powtarzać już
żadnych ceremonii.
Po zawarciu małżeństwa mieszanego, należy ten fakt odnotować w Księdze
Małżeństw.
VI. Małżeństwo z osobą nieochrzczoną
Normy dotychczas analizowane dotyczyły małżeństw mieszanych w sensie ścisłym, a
więc takich, z których jedna strona jest katolicka, a druga niekatolicka, ale
ochrzczona. Podobne normy należy stosować w przypadku małżeństwa z osobą
nieochrzczoną.
Istnieje jednak bardzo istotna różnica. W przypadku poprzednich małżeństw, nie
istniała przeszkoda zrywająca. Na zawarcie małżeństwa mieszanego wymagane jest
odpowiednie zezwolenie, ale gdyby zawarto takie małżeństwo bez takiego
zezwolenia, oraz zachowana byłaby forma kanoniczna, takie małżeństwo byłoby
ważne, choć niegodziwie zawarte. W przypadku małżeństwa z osobą nieochrzczoną
jest inaczej. Małżeństwo z taką osobą, bez odpowiedniej dyspensy, jest nieważne.
Mówi o tym kan. 1086:
«§ 1. Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna została
ochrzczona w Kościele katolickim lub była do niego przyjęta i nie odłączyła się
od niego formalnym aktem, a druga jest nieochrzczona.
§ 2. Od tej przeszkody można dyspensować tylko po wypełnieniu warunków, o
których w kan. 1125 i 1126».
Tak więc prawodawca zrównuje takie małżeństwa z małżeństwami mieszanymi, co do
faktu składania odpowiednich przyrzeczeń oraz przyjęcia odpowiednich pouczeń.
Koniecznym jest jednak dodatkowy akt prawny dyspensy od przeszkody różności
religii (brak chrztu).
Odnośnie formy zawierania takiego małżeństwa, mają zastosowanie te same
przepisy, jak poprzednio:
«Kan. 1129 — Przepisy kanonów 1127 i 1128 winny być stosowane także przy
zawieraniu małżeństw, gdy zachodzi przeszkoda różności religii, o której mowa w
kan. 1086, § 1».
VII. Małżeństwo z osobą, która notorycznie porzuciła wiarę katolicką
W poprzednich przypadkach chodziło o małżeństwo z osobą, która jest ochrzczona,
ale która należy do innego wyznania chrześcijańskiego lub z osobą nieochrzczoną,
obecnie zajmiemy się sprawą małżeństwa z osobą, która została ochrzczona w
Kościele katolickim, ale porzuciła wiarę katolicką. Instrukcja Episkopatu
Polski, mówiąc o tych małżeństwach, wymienia kilka grup ludzi, których to
dotyczy:
osoby, które formalnym aktem odstąpiły od Kościoła;
uważają się za niewierzących lub ateistów;
wprawdzie nie formalnie, ale praktycznie i publicznie odstąpiły od Kościoła, tak
że faktu tego odstępstwa nie da się ukryć;
trwają notorycznie w karach kościelnych;
ostentacyjnie nie praktykują 42.
W realiach naszego kraju, ten typ małżeństw jest na pewno częstszy, niż
poprzednio omawianych. Należy podkreślić, że w wypadku osoby, która odstąpiła od
Kościoła i wiary, względnie publicznie jej nie praktykuje, niebezpieczeństwo
naruszenia prawa Bożego jest większe, niż w małżeństwie z osobą wierzącą, ale
należącą do braci odłączonych, czy niewierzących w dobrej wierze. Stąd, z punktu
widzenia duszpasterskiego, należy odradzać stronie wierzącej zawieranie tego
typu małżeństwa. Gdyby jednak ważne powody przemawiały za zawarciem tego typu
małżeństwa, konieczne jest również odpowiednie zezwolenie, ponieważ «poza
wypadkiem konieczności, nie można bez zezwolenia ordynariusza miejsca asystować
przy małżeństwie osoby, która notorycznie porzuciła wiarę katolicką» (kan.1071,
§ 1, n.4).
W porównaniu do małżeństw mieszanych, wymagania do otrzymania tego typu
zezwolenia zostały nieco podniesione. Kodeks Prawa Kanonicznego podaje ogólnie,
że «ordynariusz miejsca może zezwolić na asystowanie przy małżeństwie osoby,
która notorycznie odstąpiła od wiary katolickiej tylko z zachowaniem norm,
określonych w kan. 1125, przy zastosowaniu odpowiednich modyfikacji» (kan. 1071,
§ 2). Konferencja Episkopatu Polski wprowadziła tutaj zasadniczą modyfikację.
Nie wystarczą tutaj jedynie przyrzeczenia strony katolickiej i poinformowanie o
nich drugiej strony; przyrzeczenia musi składać także strona, która notorycznie
porzuciła wiarę katolicką.
Obie strony przyrzekają, że wszystkie dzieci zrodzone z tego małżeństwa będą
ochrzczone i wychowane w religii rzymsko–katolickiej. Strona katolicka
przyrzeka, że pozostanie wierna wierze i praktykom Kościoła rzymsko–katolickiego
oraz, że uczyni wszystko, by nie utracić wiary ani nie zobojętnieć w
religijności. Strona, która notorycznie odstąpiła od wiary, zobowiązuje się, że
nie będzie przeszkadzała współmałżonkowi w wykonywaniu praktyk religijnych, ani
odwodziła drugiej strony od wiary. Niezmieniony pozostaje obowiązek pouczenia o
celach i istotnych przymiotach małżeństwa, których nie może wykluczyć żadna ze
stron 43.
Wymagania wobec strony, która notorycznie porzuciła wiarę katolicką, są wyższe
niż w przypadku małżeństw mieszanych w sensie ścisłym, ale należy mieć tutaj na
uwadze fakt, że strona ta formalnie należy jeszcze do Kościoła katolickiego,
stąd warunki tutaj stawiane są inne.
W przypadku małżeństwa z osobą, która nie praktykuje, ale została ochrzczona w
Kościele katolickim, nie ma możliwości uzyskania dyspensy od formy zawarcia
małżeństwa. Jedyną więc dopuszczalną formą jest zawarcie małżeństwa według formy
kanonicznej 44.
Zakończenie
Sprawa małżeństw mieszanych budzi zapewne wiele pytań i kontrowersji, zwłaszcza,
gdy praktycznie trzeba załatwiać wszystkie formalności z tym związane. Jednakże,
przy minimum dobrej woli każdej ze stron, wszystkie te problemy można rozwiązać.
Kościół stojąc na straży wiary strony katolickiej, daje jednak możliwość
zawierania małżeństw z osobami innych wyznań, religii, czy też niewierzących.
Strona katolicka powinna jednak zdawać sobie sprawę z zagrożeń, jakie taki
związek może nieść i w szczególniejszy sposób zadbać o nienaruszalny skarb
swojej wiary. W sposób wyjątkowy o wspomaganie małżeństw mieszanych powinni
zadbać także duszpasterze: «Ordynariusz miejsca oraz inni duszpasterze winni
troszczyć się o to, ażeby katolickiemu małżonkowi i dzieciom zrodzonym z
małżeństwa mieszanego nie zabrakło pomocy duchowej do wypełnienia ich
obowiązków. Mają też wspierać małżonków w utrwalaniu jedności życia małżeńskiego
i rodzinnego» (kan.1128).
Ks. Aleksander Sobczak
1 Por. Synod w Elwirze (dzisiejsze Toledo — Hiszpania) z ok. roku 300–303, can.
XV: «Propter copiam puellarum gentilibus minime in matrimonio dandae sunt
virgines Christianae, ne aetas in flore tumens in adulterio animae resolvatur» —
«Z powodu dużej ilości młodych dziewcząt, nie należy pozwalać na małżeństwa
dziewic chrześcijańskich z poganami, aby poprzez swój młody wiek nie wpadły w
cudzołóstwo duszy»;
can. XVI: «Haeretici si se transferre noluerint ad ecclesiam catholicam, nec
ipsis catholicas dandas esse puellas…» — «Heretykom, jeśli nie chcieliby wrócić
do Kościoła katolickiego, nie należy dawać jako żon dziewic
chrześcijańskich...». Wszystkie dokumenty Magisterium Kościoła będziemy cytować
zasadniczo według dzieła: A.SARMIENTO–J.ESCRIVÁ, Enchiridion Familiae. Textos
del Magisterio Pontificio y Conciliar sobre el Matrimonio y la Familia (Siglos I
a XX), Madrid 1992, (odtąd w skrócie: EF). Tak więc w tekście cytowanym: EF,
t.1, s.4. Przekład tekstów z tego dzieła na język polski własny.
2 Por. Synod w Elwirze, can. XVI: «Si contra interdictum fecerint parentes,
abstineri per quiquennium placet» — «Jeśli rodzice złamaliby ten zakaz, nie mogą
przyjmować Komunii św. przez pięć lat», EF, t.1, s.4;
Synod w Arles (Francja), 1.VIII.314, can. 12: «De puellis fidelibus quae
gentilibus iunguntur, placuit ut aliquanto tempore a communione separentur» —
«Ustanowiono, że wierzące dziewczęta, które wychodzą za mąż za pogan, powinny
być pozbawione Komunii św. przez jakiś czas», EF, t.1, s.8.
3 Por. Synod w Elwirze, can. XVI: «... sed neque Iudaeis neque haereticis dare
placuit eo quod nulla possit esse societas fideli cum infidele» — «Zabrania się
małżeństw z Żydami i heretykami, ponieważ nie może być prawdziwej wspólnoty
wierzącego z niewierzącym», EF, t.1, s.4.
4 Por. Sobór w Chalcedonie (Azja Mniejsza), 8.10–1.11.451, can. XIV: «Quoniam in
quibusdam provinciis concessum est lectoribus et psalmistis uxores accipere,
statuit sancta synodus non licere cuiquam ex his sectae alterius uxorem accipere,
qui vero ex huiusmodi coniugio iam filios susciperunt, si quidem praeventi sunt,
ut ex se genitos apud haereticos baptizarent, offerre eos ecclesiae catholicae
communioni conveniat, non baptizatos autem non posse ulterius apud haereticos
baptizari, sed neque copulari debet nuptura haeretico, Iudaeo vel pagano, nisi
forte propittat se ad ortodoxam fidem ortodoxe copulanda persona transferre, si
quis autem hanc definitionem sanctae sinhodi transgressus fuerit, correptioni
canonicae subiacebit» — «Jeśli chodzi o lektorów i psalmistów, którym w
niektórych prowincjach pozwala się żenić, święty sobór ustanawia, że nie godzi
się brać żonę z innego wyznania; jeśli jednak, ktoś tak uczynił i z tego
małżeństwa ma dzieci, jeśli zostały ochrzczone przez heretyków, powinien je
przedstawić Kościołowi, aby zostały przyjęte do pełnej wspólnoty; jeśli nie
zostały jeszcze ochrzczone, nie może tego uczynić u heretyków; nie godzi się
również zawierać małżeństwa z heretykami, Żydami albo poganami, chyba że złożą
poważne przyrzeczenie, że nawrócą się na wiarę katolicką łącząc się ze stroną
wierzącą; jeśli ktoś uczyniłby wbrew tym rozporządzeniom świętego soboru,
ściągnie na siebie kary kanoniczne», EF, t.1, s.25.
5 Por. Odpowiedź Świętego Oficjum, 19.09.1671: «Coniuges christiani cum
infidelibus coniuncti, et cum iisdem permanere volentes, non sunt admittendi ad
Sacramenta si matrimonium contractum sit in statu impedimenti disparitatis
cultus...» — «Małżonkowie chrześcijańscy, którzy zawarli małżeństwo z
niewiernymi, i którzy pragną pozostać ze sobą, nie mogą przystępować do
sakramentów, jeśli to małżeństwo zostało zawarte z przeszkodą różności
religii...», EF, t.1, s.214;
KLEMENS XI, Breve Multis iam, 23.07.1707: «Ecclesia siquidem ab huiusmodi
coniugiis, quae plurimum deformitatis, nec parum spiritualis periculi
praeseferunt, abhorret» — «Ponieważ Kościół odrzuca te małżeństwa <z heretykami>
z powodu wielu zniekształceń, a także niebezpieczeństw duchowych, które
zawierają», EF, t.1, s.219.
6 Por. Komentarz do Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 r., Lublin 1986, s.307.
7 Por. np. m.p. Decretum Ne Temere, 1.08.1948, w: AAS 40(1948), s.305.
8 Por. dekr. Orientalium Ecclesiarum, n.18, w: Sobór Watykański Drugi,
Konstytucje, Dekrety, Deklaracje, Paris 1967.
9 AAS 58(1966), s.235–239.
10 AAS 58(1966), s.467–472.
11 AAS 59(1967), s.165.
12 AAS 62(1970), s.257–263.
13 AAS 64(1972), s.397.
14 AAS 71(1979), s.632.
15 Por. Communio 2(1994), s. 3–93.
16 Instrukcję można znaleźć m.in. w: Wiadomości Archidiecezji Gnieźnieńskiej
7–8–9(1990), s.286–311.
17 Por. E.SZTAFROWSKI, Podręcznik Prawa Kanonicznego, t. 4, Warszawa 1986,
s.138.
18 Por. kan. 1124: «Małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z których
jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do niego
przyjęta i formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do
Kościoła lub wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem
katolickim, jest zabronione bez wyraźnego zezwolenia kompetentnej władzy»;
kan. 1086 § 1: «Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna
została ochrzczona w Kościele katolickim lub była do niego przyjęta i nie
odłączyła się od niego formalnym aktem, a druga jest nieochrzczona»;
kan. 1117: «Określona wyżej forma powinna być zachowana, jeśli przynajmniej
jedna ze stron zawierających małżeństwo została ochrzczona w Kościele katolickim
lub została do niego przyjęta i nie odstąpiła od niego formalnym aktem...».
19 Odnośnie sakramentu Chrztu św. por. kan. 849 nn.
20 Jeśli tylko chrzest został ważnie udzielony, Kościół nie powtarza tego
sakramentu. Należy jedynie upewnić się, co do jego ważności. Podstawowe
kryterium, co do ważności tego sakramentu, podaje Katechizm Kościoła
Katolickiego w n. 1278: «Istotny obrzęd chrztu polega na zanurzeniu kandydata w
wodzie lub polaniu wodą jego głowy z równoczesnym wezwaniem Trójcy Świętej, to
znaczy Ojca, Syna i Ducha Świętego».
21 Por. Communicationes 8(1976), s.54–56; 10(1978), s.96–98.
22 Por. Communicationes 8(1976), s.59–60.
23 Decyzja o wystąpieniu z Kościoła katolickiego musi wyrażać prawdziwą wolę
opuszczenia go. Nie wystarcza więc tutaj np. deklaracja emigranta o wystąpieniu
z Kościoła katolickiego, którą podpisuje, w celu uzyskania pewnego rodzaju
przywilejów (np. finansowych) w kraju, do którego emigruje. Por. F. BERSINI, Il
nuovo diritto canonico matrimoniale. Commento giuridico, teologico, pastorale,
Torino 19853, s.73. Instrukcja Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia
małżeństwa w Kościele katolickim w numerze 72,30 w ten sposób określa formalny
akt wystąpienia z Kościoła katolickiego: «Przez osoby, które formalnym aktem
odstąpiły od Kościoła, należy rozumieć tych, którzy dokonali odstępstwa bądź na
piśmie, bądź wobec dwóch świadków, bądź ujawnili swoje faktyczne wystąpienie z
Kościoła wobec przedstawiciela władzy kościelnej, o ile takie stanowisko
zewnętrzne pokrywa się z ich przekonaniem wewnętrznym».
24 Por. kan. 1143 § 1: «Małżeństwo zawarte przez dwie osoby nie ochrzczone
zostaje rozwiązane na mocy przywileju pawłowego dla dobra wiary strony, która
przyjęła chrzest, przez sam fakt zawarcia nowego małżeństwa przez stronę
ochrzczoną, jeśli strona nieochrzczona odeszła». Wszystkie przepisy odnośnie
przywileju pawłowego są zawarte w kan. 1143–1147; 1149–1150.
25 Por. kan. 1148 § 1: «Nieochrzczony, który miał równocześnie przed chrztem
kilka żon nieochrzczonych, po przyjęciu chrztu w Kościele katolickim, jeśli mu
trudno pozostać z pierwszą żoną, może zatrzymać jedną z nich, oddalając
pozostałe. To samo odnosi się do kobiety nieochrzczonej, która miała
równocześnie kilku mężów nieochrzczonych».
Przywilej piotrowy oznacza także kilka sytuacji, które nie są ujęte w Kodeksie
Prawa Kanonicznego:
— Rozwiązanie małżeństwa pomiędzy nieochrzczonymi w przypadku nawrócenia. Władza
Ojca Świętego obejmuje tutaj te małżeństwa, które zawarte zostały przed
przyjęciem chrztu św., gdy nawraca się jedna ze stron, z zastrzeżeniem, że nie
zostało to małżeństwo dopełnione po chrzcie obu stron. Niekiedy można zastosować
tutaj przywilej pawłowy, ale mogłyby zdarzyć się tutaj przypadki trudności w
zastosowaniu tego przywileju.
— Rozwiązanie małżeństwa pomiędzy niekatolikami, gdy jedna strona jest
ochrzczona, druga nie. Władza Papieża dotyczy tutaj również sytuacji, gdy jedna
ze stron nawraca się na wiarę katolicką, nieważne która.
— Rozwiązanie małżeństwa zawartego z dyspensą różności religii (jedna strona
katolicka, druga nieochrzczona). Jako, że chodzi tutaj o małżeństwo
niesakramentalne, istniałaby możliwość jego rozwiązania.
— Rozwiązanie małżeństwa pomiędzy nieochrzczonymi, bez nawrócenia którejkolwiek
ze stron, na korzyść kogoś trzeciego. Ojciec Święty może interweniować tutaj,
gdy nieochrzczony po rozpadzie swego małżeństwa, bez przyjęcia chrztu, pragnie
wejść w związek małżeński ze stroną katolicką.
Dokładne normy dotyczące tych wszystkich przypadków można znaleźć w Instrukcji
Kongregacji Nauki Wiary z 6.12.1973 r. na temat rozwiązywania małżeństwa mocą
przywileju wiary: PPK, t.9, z.1, n.16904–16949. Por. także Comentario exegético
al Código de Derecho Canónico, t.3, Pamplona 1996, s.1567–1568; A. BERNÁRDEZ
CANTÓN, Compendio de Derecho Matrimonial Canónico, Madrid 19896, s.289–294.
26 Por. kan. 1055 § 1.
27 Por. kan. 1056.
28 Por. nr I niniejszego opracowania.
29 Por. Odpowiedź Papieskiej Komisji ds. Interpretacji Dekretów Soboru
Watykańskiego II z 11.02.1972 r., która wyjaśnia, że takie same normy, jak dla
małżeństw mieszanych, należy zachować dla małżeństw z osobą, która porzuciła
wiarę katolicką, w: AAS 64(1972), s.397.
30 Por. Odpowiedź Papieskiej Komisji ds. Autentycznej Interpretacji Kodeksu
Prawa Kanonicznego z 30.07.1934 r., w: AAS 26(1934), s.494.
31 Por. Deklarację Kongregacji Świętego Oficjum z 11.08.1949 r., w: AAS
41(1949), s.428.
32 Ordynariuszami miejsca, oprócz Biskupa Rzymskiego, są:
— biskup diecezjalny,
— prałat i opat terytorialny,
— wikariusz, prefekt i administrator apostolski,
— przełożony misji sui iuris,
— ordynariusz polowy,
— prałat prałatury personalnej,
— wyznaczeni lub wybrani, aby zastąpić wszystkich poprzednich,
— administrator diecezjalny,
— wikariusz generalny i wikariusz biskupi.
Por. kan. 134 § 2, 368, 413, 419–421, 476, 295 § 1. Por. także: Comentario
exegético al Código de Derecho Canónico, t.1, Pamplona 1996, s.867–869.
33 Por. Instrukcja Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w
Kościele katolickim, n.79.
34 Tamże, n.85.
35 Por. KPK 17, kan. 1061. Także J.M.FLADER, Los matrimonios mixtos ante la
reforma del Código de Derecho Canónico, Pamplona 1971, s.133–134.
36 Por. kan. 1125, 30.
37 Por. kan. 1108.
38 Por. Instrukcja Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w
Kościele katolickim, n.91.
39 Tamże, n.92.
40 Tamże, n.93.
41 Tamże.
42 Tamże, n.77.
43 Tamże.
44 Wątpliwości w tej materii rozwiała odpowiedź Papieskiej Komisji ds.
autentycznej interpretacji Kodeksu Prawa Kanonicznego z 5.VII.1985 r.:
«D. Utrum extra casum urgentis mortis periculo Episcopus dioecesanus, ad normam
can. 87 § 1, dispensare valeat a forma canonica in matrimonio duorum
catholicorum. R. Negative» — «Wątpliwość: Czy poza wypadkiem niebezpieczeństwa
śmierci, biskup diecezjalny, zgodnie z kan. 87 § 1, może dyspensować od formy
kanonicznej w przypadku małżeństwa dwóch katolików? Odpowiedź: Negatywnie». AAS
77(1985), s.771.
www.mateusz.pl
|